Wakacyjne dylematy
Z wielką szybkością i mocą nadchodzi upragniony przez uczniów okres wakacyjny, więc wiele osób myśli się nad tym, jak spożytkować ten czas. Propozycje są zgoła odmienne- te, o których marzy najwięcej osób to rejsy jachtem w egzotycznych zakątkach globu, podróż dookoła świata, albo wyprawy tam, gdzie zawsze świeci słońce- na przykład do Hiszpanii, Włoch, albo dalej, do Dominikany. Takie wycieczki, niewątpliwie dają uczestnikom dużo frajdy, ale mało kto ma możliwość wydania tysiąca lub dwóch dolarów za dwutygodniową wycieczkę. Ci ludzie zajmą się poszukiwaniem innych propozycji- ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że żadna z osób zaczynających wakacje nie lubi nudy i każdy będzie poszukiwał ciekawych doznań dla siebie na różne sposoby.
Jedni wybiorą się tam ,gdzie mają możliwość skoczyć ze spadochronem, kolejni dadzą upust swoim emocjom wybierając się na spływy kajakiem, a ten, komu nie na rękę jest wyjazd, wybierze wyprawe rowerową do najbliższego lasu. Każdy z tych sposobów na nudę ma swoje plusy i minusy, które jednym dadzą powód do wyjechania gdzieś, a innym wręcz przeciwnie- powód do wybrania innej opcji. Skoki ze spadochronem dają niesmowity zastrzyk adrenaliny, ale nie jest to sposób na spędzenie czasu dla osób z lękiem wysokości; spływy kajakiem są skierowane do osób, mających trochę siły w rękach i nie boją się zamoczyć; do lasu nie pojadą Ci, którzy nie mają kondycji i siły w nogach.