Wspomnienia sprzed kilku lat
Moje mieszkanie jest jeszcze w połowie puste ale zamarzyły mi się fotele do salonu. Chciałabym mieć na czym usiąść żeby poczytać książkę, przekartkować czasopismo czy oglądnąć ulubiony film w telewizji. Do tej pory siadam wyłącznie na łóżku bo nie mam innych sprzętów. Pamiętam, że gdy byłam w liceum to przez pół roku wyposażeniem mojej kawalerki był wyłącznie duży nadmuchiwany materac, ława, stary fotel od babci i telewizor. Ale czułam się tam naprawdę fajnie. Byłam na swoim. Nie musiałam mieszkać z rodzicami tak jak wszystkie inne osoby w mojej klasie.
To, że oni mieli wszystkie potrzebne meble i ciepły obiad na stole każdego dnia w ogóle mi nie przeszkadzało. Przecież ja mogłam o to wszystko zadbać sama. Pamiętam, że pod koniec roku szkolnego nie poszłam na klasową imprezę bo biegłam na promocję do jednej z meblarskich sieci handlowych żeby kupić sobie ciekawie zaprojektowane etażerki do przedpokoju. Być może za szybko wkroczyłam w dorosłość ale mi jak najbardziej to odpowiadało i absolutnie nie żałuję. W zasadzie dlaczego miałabym żałować tego, że jestem odpowiedzialna za siebie i samodzielna? Czasem nachodzą mnie różne myśli, podsycane przez nieżyczliwe osoby ale nie chcę się niczym zamartwiać. Nie zmienię tego co stało się dawno temu. Wolę żyć przyszłością.